Lubisz pisać? Ja bardzo. W tym wpisie chcę pokazać dlaczego Kwadrans (lub więcej) Pisania jest tak fajnym pomysłem!
Kartka. Długopis. Dramatyczna muzyka jeszcze przybiera na sile, kiedy podnosisz długopis i przykładasz go do kartki. Odgłos bębnów wojennych przemienia się w melancholijną symfonię skrzypiec pod wpływem słów, które teraz z delikatnością znaczysz na papierze. Wzloty i upadki bohaterów Twojego opowiadanie dotychczas były jedynie nieznacznie zarysowane w Twojej głowie. Teraz jednak historia ożywa. Nabiera kolorów, zapachów, smaków, dźwięków…
Chcę przez to powiedzieć, że warto pisać. Jeżeli chcesz poprawić swoją zdolność pisania, chcesz pokazać światu historie, które wymyślasz non stop, lub na odwrót – chciałbyś zacząć tryskać pomysłami na prawo i lewo bo jeszcze do tego nie przywykłeś – Kwadrans Pisania to ćwiczenie dla Ciebie.
Kwadrans Pisania to dosłownie to: siadasz. Bierzesz coś do pisania. Piszesz. Przez piętnaście minut.
Jeżeli chcesz pisać lepiej – to Ci powinno bardzo pomóc.
Jeżeli chcesz spisać historie, które od dawna chodzą Ci po głowie – to Ci powinno bardzo pomóc.
Jeśli chcesz zacząć tworzyć historie – to Ci powinno bardzo pomóc.
I jeśli jesteś w pierwszych klasach szkoły podstawowej i uczysz się pisać szybciej – to Ci powinno bardzo pomóc.
Dwaj z moich młodszych braci ostatnio mają w swoim planie dnia właśnie Kwadrans Pisania. Jeden z nich jest w pierwszej klasie podstawówki, a drugi w czwartej. Mimo że ten młodszy nadal uczy się pisać ładne litery, to już zaczął spisywać to, co mu chodzi po głowie. 15 min i… START!
No dobra, myślisz, ale o czym tu pisać?
Nie ma granic. Chcesz napisać o tym, że przed chwilą marzyłeś o pizzy? Nie wiem po co, ale proszę bardzo! Możesz też napisać scenariusz audycji radiowej. Albo artykuł do gazety. Albo historię niby wyrwaną ze środka powieści, tak, że czytelnik jest od razu wrzucony w środek akcji. Albo przedstaw bohatera. Albo opisz pogodę. Albo pograj w „co by było gdyby” i napisz co by się stało! To jest piętnaście minut dla Ciebie. Piszesz co chcesz. A jeżeli po piętnastu minutach stwierdzisz, że nie możesz zostawić swoich bohaterów na moście nad przepaścią, bo jeszcze most się zerwie i wszyscy umrą – spoko. Po prostu pisz dalej, po czasie. Niech przejdą przez ten most. 15 min nie jest czasem maksymalnym, jest po to, żeby w ogóle zacząć pisać i robić to cierpliwie przez więcej niż 30 sekund 🙂
Jeśli martwisz się tym, że nie wiesz o czym chcesz opowiedzieć, możesz skorzystać z różnych sposobów na pobudzenie kreatywności:
- Skorzystaj z Pinteresta. Wyszukaj frazy takie jak np. „fantasy pictures” albo „landscape paintings” i napisz o tym co widzisz na referencji. Z kolei po wpisaniu „writing prompts” zobaczysz dużo pomysłów na całe powieści. To takie podpowiedzi! Proponuję, abyś założył sobie całą tablicę obrazów i tekstów, które chętnie zawarłbyś w swojej historii 🙂
- Siostra mi powiedziała coś, co kiedyś gdzieś przeczytała: jeśli zatrzymasz się na jakimś momencie historii i po prostu nie masz pojęcia co miałoby być dalej – zmień pogodę. To takie proste, a takie genialne! (Chociaż nie zadziała wszędzie. Powodzenia w zmienianiu pogody w historii, która dzieje się w próżni…)
- Otwórz jakąkolwiek książkę. Przekartkuj ją i wylosuj 3 słowa. Spróbuj wpleść je w historię. Albo poproś kogoś, żeby po prostu powiedział Ci jakieś przypadkowe słowa. Ja raz poprosiłam ludzi w pokoju i dostałam słowa: „ketchup”, „fascynujący” i „wichura”.
- Napisz o czymś związanym z przeciwieństwami. Na przykład napisz o cieple i zimnie. Albo trudniej: o szorstkim i gładkim. Albo o czymś dużym i małym. Możesz spróbować pokazać różnicę bez kategorycznego „to jest dobre, a to złe”. Choć dobro i zło to też przeciwieństwa. O tym też możesz napisać.
- Elementy. Były przeciwieństwa, to teraz spróbuj z elementami. Np. o żywiołach. Żywioły są często wykorzystywane w powieściach. Możesz też stworzyć swój własny zestaw elementów na których będzie bazował Twój świat. Np. elementy zapachów. Albo emocje. Albo świat z różnymi odcieniami ognia, gdzie każdy kolor nadaje mu inne właściwości. Albo elementami mogłyby być też światło słoneczne, światło gwiazd, cień, i bezkresna ciemność. Nie wiem jakby to miało działać, ale może ktoś z Was coś wymyśli! 😀
- Pomieszaj różne idee. Pobaw się oksymoronami. Spraw aby w Twojej historii normą było coś, co nam się wydaje niemożliwe. Może skoro zwykle stawiamy domy na lądzie, to w swojej opowieści przedstawisz jak to się stało, że wszyscy musieli uciekać z lądu i schronić się na wodzie i pod wodą? Wyobraź sobie, co musiałoby grasować po kontynentach i dlaczego nie zbliżałoby się do wody i napisz o tym!
- Za dużo fantasy? Ok. No to spróbuj gatunku, którego jeszcze nie pisałeś! Co powiesz na zagadkę kryminalną? Albo science fiction? To może być ciekawa odskocznia!
- Wyrób sobie nawyk spisywania słów w trakcie dnia. Możesz ich użyć później. I nie nie mam na myśli słów jak ze słownika typu „elokwencja”, „interlokutor” itd. Chodzi o to, żeby świetne pomysły Ci nie uciekły. Zobaczysz dwa pieski, które świetnie się bawią? Co Ci przychodzi do głowy, kiedy patrzysz na ich radosne podskoki i gonitwy? Zapisz to! Zapisanie tego odczucia pomoże Ci później przy pisaniu sceny, gdzie emerytowany detektyw bawi się w berka z wnukiem – wreszcie szczęśliwy. Albo jeśli wpadnie Ci do głowy pomysł na tytuł książki, która jeszcze nie istnieje – też to zapisz! Przyda się później!
A jeśli to wszystko zawiedzie to zawsze możesz pójść zrobić coś nudnego. Legenda głosi, że Agata Christie powiedziała: „Pomysły moich powieści kryminalnych znajduję zmywając. Jest to zajęcie tak głupie, że zawsze rodzi we mnie myśl o zabójstwie”.
Podsumowując: Kwadrans Pisania, to świetny sposób, aby zacząć pisać. Jest bardzo prosty – wystarczy kartka i długopis, a to co powstanie podczas tych 15 minut, może Cię bardzo pozytywnie zaskoczyć!
Zobacz nasz Warsztat Pisarza – kurs od zera do bohatera – od nauki pisania do tworzenia całych opowieści!
Dziękuję za przeczytanie tego posta 😀 Jeżeli ktoś ma ochotę się podzielić jakimiś pomysłami na historię, serdecznie zapraszam do sekcji komentarzy!
