Kategorie
Czas wolny Nasze hobby Rysowanie

Autodesk SketchBook – przewodnik

Dzisiaj pokażę Wam podstawowe funkcje programu graficznego Autodesk SketchBook, dzięki któremu stworzycie piękne rysunki oraz plakaty lub komiksy w ramach projektów. Przy okazji przekonamy się, jak wyglądałaby Mirabel z filmu „Encanto” w świecie My Little Pony. Gotowi? To zaczynajmy!

Autodesk SketchBook to program graficzny do pobrania jako aplikacja na komputer, telefon lub tablet (zobaczcie stronę internetową). Jest dostępny w wersji darmowej na tablet lub telefon (AppStore i Google Play) i za opłatą w wersji Pro na komputer. Ma bardzo przejrzysty interfejs, więc na pewno szybko się zorientujecie, gdzie co jest. Żeby jednak jeszcze trochę Wam pomóc, przygotowałam ten poradnik. Będę w nim używać wersji Autodesk SketchBook 8.7.1 na komputer.

Brakuje Ci pomysłów na rysunki? Lubisz szalone pomysły? Zobacz zeszyt pełen zwariowanych wyzwań rysowniczych, rozpalający wyobraźnię każdego artysty!

Kiedy już zainstalujecie program i go otworzycie zobaczycie mniej więcej to:

Autodesk SketchBook
Paleta pędzli
Właściwości pędzla

Po lewej stronie jest paleta pędzli. Tutaj możesz umieścić wszystkie najczęściej używane przez siebie narzędzia. Więcej znajdziesz ich w bibliotece pędzli, do której szybko dostaniesz się klikając na guzik u góry po prawej stronie palety. Za to przycisk obok pozwoli Ci zmienić grubość pędzla, jego przeźroczystość, a w przypadku niektórych z nich nawet jak bardzo ma reagować na nacisk piórka (jeśli nim dysponujesz).

Edytor warstw

Po prawej stronie ekranu znajduje się edytor warstw. Kiedy klikniesz szary plusik u góry okienka, to dodasz kolejną warstwę. Klikając oczko z boku warstwy pokazujesz ją lub chowasz. Jeśli przytrzymasz wciśniętą myszkę na warstwie pokaże się kółko, które pokazuje możliwe akcje, takie jak: dodanie warstwy, usunięcie warstwy, zmianę jej nazwy, zduplikowanie warstwy, połączenie jej z warstwą poniżej lub wszystkimi warstwami poniżej.

Pasek z podstawowymi narzędziami

U góry znajdziecie wąski poziomy pasek z szybko dostępnymi, najczęściej używanymi funkcjami programu. Są to między innymi: kolorowe strzałki „cofnij” oraz „ponów”, lupka, która służy do zoomowania obrazu, narzędzie zaznaczania, kubełek, do wypełniania kolorem dużych obszarów rysunku i narzędzie tekstu. Znajdziecie tam też linijkę, którą możecie obracać w dowolną stronę, narzędzie do rysowania podstawowych kształtów (proste linie, wielokąty, elipsy i prostokąty), paletę kolorów schowaną pod kolorowym kółkiem albo narzędzie, które wygładzi rysowane przez Was linie.

Po lewej: kółko narysowane odręcznie; po prawej: kółko narysowane z włączoną funkcją wygładzania

Teraz pokażę Wam w jaki sposób Nela rysowała kucyki Pony przebrane za postacie z innych bajek.

Dodawanie obrazka

W tym akurat przypadku najpierw pobrała z internetu wzór kucyka. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „mlp base” (MLP to skrót od My Little Pony). Teraz, jeśli chcę go wstawić do programu muszę kliknąć w menu u góry ekranu „File” a potem „Add image”. Szukam pobranego przez Nelę obrazka, klikam „Otwórz”, a wtedy obrazek automatycznie otwiera się w nowej warstwie. (Wizerunki znanych postaci animowanych w tym wpisie zostały użyte na prawach cytatu w celach edukacyjnych.)

Teraz mogę go przesunąć łapiąc strzałki z boku kółka, które pojawiło się obok myszki, zmniejszyć lub powiększyć rysunek, klikając środek kółka i przeciągając myszkę w różne strony, albo obracać obrazek dookoła wygiętą strzałką u dołu kółka.

Przesuwanie warstwy i zmiana jej przezroczystości

Kiedy już skończę, klikam mały krzyżyk i zamieniam warstwy miejscami, tak żeby warstwa z kucykiem była na samym dole (nie licząc tła). Żeby to zrobić chwytam warstwę za te dwie małe strzałki po prawej stronie. Następnie niebieskim suwakiem z boku zmniejszam krycie warstwy, do około 50%. Dzięki temu będę mogła rysować po kucyku, a on nie będzie mnie rozpraszał, będzie tylko lekko prześwitywał spod spodu.

Teraz klikam warstwę numer 1 (Layer1) i wybieram odpowiadające mi narzędzie. U mnie będzie to Felt Pen. Na razie ustawiam kolor rysowania na czarny, a grubość cienkopisu staram się ustawić jak najbardziej przybliżoną do grubości obrysu kucyka ze wzoru. Teraz czas zlineatrować (obrysować) kucyka, żeby mieć swoją bazę, którą będzie można modyfikować w zależności od tego, kogo będziemy chcieli narysować.

Duplikowanie warstwy

Teraz, jeśli chcę, żebym miała możliwość narysowania w tym samym pliku kilku kucyków, bez rysowania tego samego lineatru za każdym razem, duplikuję Layer1. W ten sposób będę miała dwie warstwy z dokładnie tym samym rysunkiem. Różnica jest taka, że jedną zostawię sobie do kopiowania dowolną ilość razy, a na warstwach zduplikowanych będę rysowała postacie jakie tylko mi się wymarzą.

Nela podsunęła mi super pomysł narysowania Mirabel z nowego filmu Disney’a – „Nasze magiczne Encanto”. Jest to bardzo kolorowa i dosyć skomplikowana wizualnie postać, jestem bardzo ciekawa jak (i czy) mi wyjdzie. 😉

Żeby rysowany kucyk jak najbardziej przypominał Mirabel, chciałabym mieć gdzieś pod ręką jej „zdjęcie”. Mogę to zrobić na dwa sposoby: wyszukać kadr z filmu w przeglądarce i skakać między SketchBookiem, a przeglądarką, albo pobrać ten obrazek i otworzyć go w programie tak samo jak rysunek kucyka. Będzie wtedy na oddzielnej warstwie i będę mogła łatwo go przesunąć gdzieś na bok kartki, gdzie będę go widziała razem z kucykiem.

Dodanie obrazka poglądowego z Mirabel

Najpierw narysuje jej włosy. Dodaję warstwę (musi być nad lineartem) i staram się je jak najlepiej odwzorować. Mirabel ma na czole charakterystyczny kręciołek. Rysuję więc jedną jego część, kopiuję 2 razy, a potem ustawiam tak żeby stworzyły całość. Teraz te warstwy łącze w jedną klikając w najwyższą z nich i wybierając opcję „Merge With Below”. Wtedy wybrana warstwa połączy się z jedną niżej. Ponieważ w sumie warstw z kręciołkiem mam trzy, muszę to powtórzyć jeszcze jeden raz. Reszty włosów nie będę rysować tak dokładnie, ale to jedno charakterystyczne pasmo chciałam trochę wyróżnić. 😉

Rysowanie kręciołka na czole 😉

Rysuję włosy dalej na innej warstwie niż lineart kucyka. Dzięki temu łatwo mogę wymazać spod spodu niepotrzebne linie. 😉

Ogon Mirabel 🙂

Na tej samej warstwie rysuję ogon. Staram się, żeby również był podobny do włosów Mirabel. Kiedy kończę przychodzi pora, żeby wymyślić, jakby tu zmieścić cały jej ubiór, do czegoś co zmieści się na kucyku. Podoba mi się kołnierz bluzki Mirabel, więc spróbuję go narysować razem z jej spódnicą w formie czegoś podobnego do derki.

Ogólny kształt kołnierzyka

Najpierw rysuję ogólny kształt kołnierza i jego prostsze wzory. Potem wymazuję niepotrzebne linie z warstwy z obrysem kucyka. Następnie potrzebuję kilku motyli. Będę je rysować na oddzielnej warstwie. Zacznę od tego największego. Do tego używam narzędzia osi symetrii, które znajduję się w pasku u góry i jest przedstawione jako dwie falowane linie rozdzielone linią przerywaną.

Motylek narysowany przy pomocy narzędzia osi symetrii

Ponieważ motyl wyszedł mi trochę zbyt rozciągnięty, używam jeszcze jednego narzędzia, które znajduje się między kubełkiem a narzędziem przesuwania zaznaczonego obszaru. To narzędzie transformacji. Kiedy je kliknę automatycznie zamyka mi obrazek z tej warstwy w „pudełku”, które mogę modyfikować na różne sposoby. Jeśli teraz górną krawędź tego pudełka przytrzymam myszką lub piórkiem i przesunę w dół, to motylek zostanie lekko spłaszczony. Albo raczej w tym wypadku – przywrócony do zwykłych proporcji. 😉

Transformacja motyla!

Teraz przesuwam motylka w jego miejsce na kołnierzu, a następnie kopiuję tę warstwę. Wymazuję drugiemu motylkowi czółka, bo widzę, że nie ma ich również na kołnierzu Mirabel. Albo są, ale zbyt spikselizowane na rysunku, żebym mogła być ich pewna. Tego motylka też przesuwam na jego miejsce i lekko zmniejszam. Powtarzam to kilka razy, a później łączę wszystkie warstwy z motylami.

Kołnierzyk

Przyszedł czas na derko-spódnicę! To będzie wyzwanie, bo spódnica Mirabel jest bardzo kolorowa i ma dużo wzorków. Na wszelki wypadek umieszczę ją na oddzielnej warstwie.

Chciałam, żeby gdzieś na moim rysunku pojawił się napis „Mirabel”, który znajduje się na górze spódnicy, na gumce, ale w końcu stwierdziłam, że chyba nie wymyślę gdzie go wcisnąć. Zajmę się więc falbanami. Rysuję ogólny kształt, biorąc pod uwagę paski biegnące w poprzek spódnicy. U mnie zmieścił się tylko jeden, ale też będzie dobrze. Potem rysuję falbanki na dole.

Zaczątek derko-spódnicy

Wymazuję linie spod spodu i zaczynam rysować jeszcze te falbany, które znajdują się pod tymi, które już narysowałam. Chyba cały czas używam narzędzia wygładzającego rysowane przeze mnie linie, co z jednej strony jest pomocne, bo falbanki są ładne i gładkie, ale z drugiej… czasem tracą swój kształt, bo komputer myśli, że chciałam narysować gładką, falistą linię, a nie taką z ostrzejszymi kątami. Kiedy to już mi się uda, próbuję skopiować wzór, który powinien się na nich znajdować. Przypomina mi on trochę dziwne buźki, więc upraszczam je do dwóch kółek i takiego dziwnego czegoś. 😛

Faliste falbanki z dziwnymi buźkami

A teraz… Frędzle! Rysuję je na jeszcze jednej warstwie. Dzięki temu, kiedy kończę, mogę łatwo i szybko zmazać niepotrzebne linie spod spodu. Następnie próbuję jakoś odwzorować wzory ze spódnicy Mirabel. Widzę tam sporo kwiatów, więc rysuję ze dwa. Jest jakiś motylek, jego też mogę tu umieścić. A, no i świeca. Ważna rzecz! 😉 Dopełniam kropkami i kreskami. Wyszło chyba nieźle…? 🙂

Frędzelki i wzory na derce

OK, już prawie kończę lineart. Zostały jeszcze okulary, kolczyki i może uda mi się wziąć coś z butów Mirabel. Zaczynam od kolczyków, są chyba najprostsze. Włączam narzędzie wygładzające, ustawiam na maksa, i proszę! Piękne kółko! Teraz mniejsze, nie potrzebuję do niego aż takiej mocy. 😉 Oba kółka wystarczy tylko połączyć małą kreską i gotowe!

Kolczyk Mirabel

Hmmmm… A jak tu narysować okulary? Mirabel ma je dość duże, ale jak będą wyglądały na kucyku? Wpisuję w wyszukiwarkę „mlp with glasses”. Udaje mi się znaleźć obrazek kucyka z podobnymi okularami. Teraz, skoro już mniej więcej wiem jak je narysować, biorę się do pracy.

Kucyk Mirabel z okularami

Naprawdę chciałabym dodać coś na kopytkach tego kucyka. Nie chcę żeby to były buty, bo to bez sensu. Ale może dekoracyjne paski, podobne do tych przy sandałach oryginalnej Mirabel? Myślę, że mogłyby wyglądać całkiem fajnie. A co Wy o nich sądzicie?

Paski do butów, bez butów. ;P

Zdaje się, że lineart jest skończony. „Znikam” warstwę z pobraną bazą kucyka i patrzę na moje dzieło. 😉 Przyszedł czas na chyba najfajniejszą część – kolorowanie!

Gotowy lineart

Podczas kolorowania przyda mi się pipetka do pobierania kolorów. Mogę nią pobrać kolory prosto z obrazka z Mirabel, dzięki czemu mój kucyk będzie je miał identyczne. Zaczynam od włosów. Dodaje nową warstwę, na niej będę kolorować (koniecznie musi być POD lineartem!). Pobieram kolor z włosów Mirabel i włączam kubełek. Teraz przyda mi się opcja kubełka, która sprawi, że kubełek będzie „widział” kontur obszaru, który koloruje. W końcu przez to, że koloruję na oddzielnej warstwie, na której jeszcze nic nie ma, mogłoby być tak, że pokolorowałabym kubełkiem całą kartkę, zamiast tylko włosów kucyka. Muszę więc sprawdzić, czy kiedy kliknę kubełek, to w połowie paska, który powinien wyskoczyć, kropelka spada na jeden kwadracik, czy na dwa. Chodzi o to, że jeśli spada na jeden, to program nie będzie brał pod uwagę innych warstw. Jeśli widać dwie warstwy, przedstawione w formie kwadracików, to kontury kucyka będą „prześwitywały” na tę warstwę. Ja potrzebuję, żeby kubełek „widział” lineart, więc kropelka powinna być nad dwoma kwadracikami.

Kolorowanie kubełkiem. Uwaga na kropelkę!

Po pokolorowaniu włosów, pobieram kolor z kołnierza Mirabel, falbanek z jej spódnicy i frędzelków. Może się zdarzyć, że kubełek nie dokoloruje wszystkiego idealnie. Wtedy wystarczy wybrać pędzel z palety (może być ten sam, którego używaliśmy do lineartu) i zakolorować te miejsca. Nie zakolorujemy przy okazji konturów, bo są na innej warstwie. Dzięki temu, że nie będzie żadnej białej przestrzeni, rysunek będzie wyglądał dużo ładniej. 🙂 A jeśli wyjedziemy niechcący za linie, to wystarczy użyć gumki, bo ona też lineartu nie zmaże.

No chyba, że wyjechaliśmy na obszar już pokolorowany. Wtedy można albo cofnąć ostatni ruch i pokolorować od początku, tylko ostrożniej, albo zmienić kolor i zamalować to co się wyjechało. 😉

Początek kolorowania derki

Reszta spódnicy jest wyjątkowa: powoli jasny niebieski przechodzi w ciemny morski kolor. Nazywamy to gradientem. Nasz kubełek ma taką opcję. Jednak derka ma na sobie dużo wzorów, więc kubełek będzie kolorował każdą małą zamkniętą przestrzeń z osobna, a tego nie chcemy. Dodaję więc warstwę pod warstwą z resztą kolorów. Następnie włączam zaznaczanie (to ten prostokąt z myszką obok narzędzia lupy) i ostrożnie zaznaczam obszar dookoła białej części derki. Nie muszę robić tego super hiper dokładnie, bo ta warstwa jest pod zakolorowanymi już fragmentami derki, więc zakryją kolory wystające poza linie. Jedyne miejsce gdzie muszę uważać to górna część zadu, bo tam nie ma żadnego koloru obok derki. 😉

Zaznaczanie części derki „lassem”. Widzicie te małe „mrówki”? 😀

Teraz, cały czas na tej samej warstwie, włączam kubełek i zaznaczam opcję gradientu. Przy czym jest on tam w dwóch wersjach: albo zmiana kolorów od lewej do prawej, albo w formie kolorowego koła. Ponieważ derka ma kształt zbliżony do koła, wybieram drugą opcję. Klikam kubełkiem gdzieś pośrodku spódnicy i program automatycznie wypełnia mi zaznaczony fragment trzema stopniowo mieszającymi się kolorami: białym, jasnoszarym i ciemnoszarym. Każdy z kolorów ma swoje kółko, dzięki któremu mogę zmienić aktualny kolor. Klikam na każde kółko po kolei, pobieram kolory na spódnicy Mirabel, a potem łapię każde z nich i przesuwam w odpowiadające mi miejsce. Kiedy skończę, klikam ptaszek po prawej stronie wyskakującego paska z opcjami kubełka. Gradient na derko-spódnicy gotowy!

Gradient na derce Mirabel

Żeby zakończyć zaznaczanie, klikam na górnym pasku prostokąt z czerwonym krzyżykiem, tuż obok narzędzia zaznaczania. Łączę warstwę z resztą kolorów razem z warstwą zawierającą gradient. Pobieram kolor ze skóry Mirabel i koloruję kubełkiem resztę kucyka. Powoli kończymy kolorowanie! Kucyk jest prawie gotowy, brakuje ostatniej rzeczy. Kolorowego lineartu!

W całości pokolorowany kucyk, czas na lineart! 🙂

Żeby pokolorować lineart przyda nam się opcja kolorowania TYLKO tego co już na warstwie jest namalowane. Wystarczy zamknąć kłódkę po prawej stronie warstwy z lineartem i w zasadzie gotowe. Zmieniam pędzel na Inking Pen, ponieważ fajnie reaguje na przycisk piórka i kiedy lekko je dociskam, to rysuje cieńszą, dokładniejszą linię. Następnie pobieram kolor okularów Mirabel i zaczynam je kolorować. Kłódka zablokowała warstwę z okularami, więc nie muszę się martwić o to, że wyjadę poza linie. Maluję tylko po tym co już narysowałam. Uważam jedynie wtedy, gdy linia okularów spotyka się z linią włosów. Są na tej samej warstwie, przez co mogłabym ich lineart niechcący pomalować na zielono. 😉

Kolorowanie okularów 😎

Zazwyczaj lineart koloruję ciutkę ciemniejszym kolorem niż jest wypełniony dany obszar. Naprawdę ciutkę, bo wbrew pozorom dobrze widać nawet małą różnicę kolorów. Jednak czarne włosy obrysowałam kolorem ciemnoszarym. Nie znam koloru ciemniejszego od czarnego. 😉

Lineart włosów, okularów i sierści gotowy!

Teraz czas na derkę. Jej obrys będzie trochę inny, te falbanki z dziwnymi twarzami będą miały lineart jaśniejszy niż one same, dokładnie tak jak to wygląda na spódnicy Mirabel. Podobnie będzie z tasiemką do której są przymocowane frędzle. Ona będzie neonowo miętowa. 😉 Przy kołnierzyku koloruję tylko jego górny obrys a resztę pozostawiam czarną, według wzoru. Następnie koloruję wzory na derce, pobierając kolory z obrazka z Mirabel. Kilka razy muszę je zmieniać, bo okazują się mało widoczne albo zbyt przygaszone.

Lineart gotowy, brakuje tylko kilku kolorów…

Na powyższym obrazku widzicie w zasadzie gotowy lineart (na kolejnym niektóre kolory będą trochę inne, zmieniałam je naprawdę dużo razy). Na końcu stwierdziłam, że trzeba wypełnić kolorem jeszcze te kilka rysunków na derce, więc szybko to zrobiłam. I wreszcie, nadszedł ten moment! Rysunek skończony!

Mirabel jako kucyk Pony!

Jak sądzicie? Czy kucykowa wersja Mirabel jest podobna do orginalnej? Dodalibyście coś? Zabrali? Zmienili? Ja, jak teraz na to patrzę (minęło trochę czasu od kiedy skończyłam ten rysunek), to stwierdzam, że mogłabym niebieskie falbanki bez twarzy obrysować jednak trochę ciemniejszym kolorem, brakuje mi w tym miejscu kontrastu. Oprócz tego nie wiem czy lineart włosów nie powinien być jaśniejszy, ponieważ z daleka nie bardzo widać, że w ogóle tam jest. Poza tym wydaje mi się, że całość prezentuje się naprawdę fajnie. 🙂 A dzięki temu, że mam zapasowy obrys kucyka, to mogę zacząć rysować kolejne kiedy tylko przyjdzie mi na to ochota!

Mam nadzieję, że dzięki mojemu poradnikowi z (bardziej skomplikowanym niż się spodziewałam) przykładem, będziecie teraz w stanie szybko narysować co tylko Wam się wymarzy. Życzę Wam miłego rysowania!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *